Sprawdziliśmy 386 stron dealerów samochodowych
Nie pytaliśmy nikogo o zdanie i nie wysyłaliśmy ankiet. Wzięliśmy listę firmowych stron polskich dealerów i serwisów, a potem sprawdziliśmy cztery rzeczy, które da się zmierzyć obiektywnie: czy klient ustali ze strony, komu płaci, czy wyszukiwarka dostaje listę podstron, kto formalnie jest właścicielem domeny i czy strona nie odpowiada pod dwoma adresami naraz. Poniżej liczby, metoda i uczciwa lista tego, czego nie udało się rozstrzygnąć.
Czterech na pięciu nie da się zidentyfikować przed przelewem
Zanim firma zapłaci innej firmie, jej księgowość ustala, kto jest sprzedawcą, i sprawdza go w wykazie podatników VAT. Przy kwotach powyżej piętnastu tysięcy złotych zapłata na rachunek spoza wykazu oznacza dla kupującego utratę kosztu podatkowego, więc ten test robi się sam z siebie. Do jego wykonania potrzebny jest numer NIP, a ten powinien być na stronie.
Czy ze strony da się ustalić sprzedawcę
303 domeny, które odpowiedziały. Pozostałe 83 z listy nie mają już nawet wpisu w systemie nazw domen.
Sprawdzane były też regulamin, polityka prywatności i podstrona kontaktu.
Numer jednej spółki figuruje w ten sposób na 48 różnych domenach.
Pomiar Fluxlab, wrzesień 2026. Dane rejestrowe z publicznego wykazu podatników VAT Ministerstwa Finansów.
Najciekawszy jest środkowy słupek. Czterdzieści stron podaje numer, owszem, tylko że należy on do importera marki, a nie do spółki, która wystawi fakturę. Klient, który sprawdzi ten numer, zobaczy zupełnie inną firmę niż ta, z którą rozmawia. To gorsze niż brak numeru, bo wygląda na komplet danych.
Sprawdź swoją stronę tym samym narzędziem, którym zrobiliśmy ten pomiar.
Dwie trzecie stron nie daje wyszukiwarce listy podstron
Mapa strony to plik z listą adresów, który wyszukiwarka pobiera jednym zapytaniem, zamiast odkrywać podstrony klikaniem w linki. Przy stronie wizytówce nie ma to znaczenia. Przy katalogu z setkami ofert decyduje o tym, ile z nich w ogóle trafi do wyników wyszukiwania.
Stan mapy strony
26 domen, które udało się ocenić w próbce czterdziestu. Reszta nie odpowiedziała.
Wyszukiwarka dostaje listę stron, z których żadna nie działa.
Pomiar Fluxlab, wrzesień 2026. Sprawdzana była próbka adresów z każdej mapy, a nie całe serwisy, żeby nie obciążać cudzych serwerów.
Te dwa przypadki ze środka są warte osobnego zdania. Mapa strony jest, wyszukiwarka ją pobiera, tylko że wszystkie wypisane w niej adresy zwracają błąd. W jednym z nich powód okazał się prozaiczny: plik wskazuje adresy w wersji bez www, a ta wersja przestała działać. Nikt tego nie zauważył, bo w przeglądarce właściciela wszystko wygląda normalnie.
Dziesięć firm nie jest właścicielem własnego adresu
W rejestrze domen wpisany jest jeden podmiot, zwany abonentem, i to on decyduje o domenie. A skoro o domenie, to również o stronie i o całej poczcie w tej domenie. Przeszliśmy przez rejestr i w dziesięciu przypadkach abonentem okazała się firma informatyczna albo agencja reklamowa, czyli najczęściej ten, kto kiedyś robił stronę.
Nie nazywamy tego oszustwem i nie sugerujemy złej woli. Bywa, że jest to układ świadomy, oparty na umowie. Znacznie częściej jest to pozostałość po wdrożeniu sprzed lat, o której nikt nie pamięta, dopóki nie trzeba czegoś zmienić albo dopóki nie zbliża się termin odnowienia, a przypomnienia z rejestru idą na adres abonenta.
Sprawdź, kto jest abonentem Twojej domeny. Dane pochodzą z jawnego rejestru, więc każdy może to potwierdzić samodzielnie.
Co się nie potwierdziło
Zaczynaliśmy z hipotezą, że na stronach znajdziemy numery rachunków spoza wykazu podatników, co byłoby najpoważniejszym z możliwych ustaleń, bo uderza wprost w kupującego. Rachunek podaje jednak tylko dwanaście stron na trzysta trzy, a wszystkie trzynaście znalezionych numerów figurowało w wykazie przy właściwej firmie. Hipoteza upadła i tak ją zapisujemy.
Druga porzucona hipoteza dotyczyła blokowania robotów wyszukiwarek. Osiem domen odmawiało dostępu naszemu narzędziu, co wyglądało na celowy filtr. Powtórka pomiaru pokazała, że odmowa dotyczy każdego ruchu spoza zwykłej przeglądarki i pochodzi od jednego dostawcy infrastruktury obsługującego te strony. To nie jest błąd tych firm i nie znalazło się w statystykach.
Czego nie sprawdziliśmy
- Nie uruchamialiśmy przeglądarki, więc strony budujące treść po stronie klienta mogły zostać zaliczone do braków niesłusznie.
- Nie czytaliśmy regulaminów w plikach PDF ani danych wklejonych jako obrazek. Jeśli numer NIP jest tylko tam, nasze narzędzie go nie zobaczy, ale nie zobaczą go też narzędzia po stronie kupującego.
- Nie sprawdzaliśmy, które wersje adresów są faktycznie zaindeksowane w wyszukiwarce. Do tego potrzebny jest dostęp, którego nie mamy i o który nie prosiliśmy.
- Osiemdziesiąt trzy domeny z listy nie odpowiedziały w ogóle, więc nie liczymy ich ani na plus, ani na minus.
Wniosek
Żaden z tych czterech problemów nie jest efektowny i żaden nie wywala strony. Wszystkie łączy natomiast jedna cecha: są niewidoczne z fotela właściciela. W przeglądarce, w której strona działa, poczta chodzi, a domena się odnawia, nie widać ani tego, kto formalnie ma do niej prawo, ani tego, czego nie widzi wyszukiwarka, ani tego, czego nie znajdzie księgowość klienta przed przelewem. Dlatego każde z tych czterech sprawdzeń zrobiliśmy darmowym narzędziem, które daje surowy wynik od ręki.
Sprawdź swoją stronę tymi samymi narzędziami
- Czy klient ustali, komu płaci
- Czy wyszukiwarka ma listę Twoich podstron
- Kto jest właścicielem Twojej domeny
- Czy Google widzi Twoją stronę podwójnie
Każde działa od ręki, bez rejestracji i bez zostawiania adresu.
Pytania
- Skąd wzięliście listę 386 domen?
- To publiczna lista stron autoryzowanych dealerów i serwisów samochodowych w Polsce, zebrana z ogólnodostępnych źródeł branżowych. Nie zawiera żadnych danych osobowych, tylko adresy firmowych stron internetowych.
- Czy badanie nie obciążyło tych serwerów?
- Nie. Każda strona dostała od kilku do kilkunastu zwykłych zapytań, rozłożonych w czasie, czyli mniej niż jeden odwiedzający przeglądający ofertę. Nie testowaliśmy wydajności, nie próbowaliśmy się nigdzie logować i korzystaliśmy wyłącznie z treści dostępnych publicznie oraz z publicznych rejestrów państwowych.
- Czy wyniki dotyczą tylko motoryzacji?
- Zmierzyliśmy tylko tę branżę i tylko o niej możemy mówić z liczbami. Mechanizmy są jednak wspólne dla każdej branży, bo dotyczą rejestru domen, wykazu podatników i tego, jak wyszukiwarka odkrywa podstrony. W hurtowniach czy firmach transportowych spodziewamy się innych proporcji, ale tego jeszcze nie zbadaliśmy.
- Znaleźliście coś u nas, co dalej?
- Każdy z opisanych problemów ma na tej stronie darmowe narzędzie, które sprawdzi konkretny adres w kilkanaście sekund i pokaże surowy wynik, bez rejestracji i bez zostawiania maila. Dopiero naprawa jest płatna.